| | Wtedy Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. (Marka 6:30-34)
Szefowie niektórych firm zmuszają czasem pracowników do dodatkowych urlopów. Szczególnie wtedy, gdy ich podwładni zaczynają traktować pracę jak narkotyk, wpadając w pracoholizm. Wysyłają ich na kilka tygodni w odległy zakątek świata, by powrócili odświeżeni, z nowymi pomysłami i energią.
Działalność Apostołów była potrzebna i skuteczna. Marek mówi, iż tak wielu ludzi korzystało z ich pomocy, że nie mieli czasu nawet na posiłek. Jezus dobrze o tym wiedział i znał ich sukcesy. A mimo to kazał im przerwać pracę i udać się na miejsce pustynne, by w samotności wypoczęli i nabrali sił.
Anthony de Mello w rozważaniach rekolekcyjnych tak pisze o sensie wypoczynku: "Moje życie nie wyda owocu, dopóki nie nauczę się sztuki bycia niewydajnym - sztuki twórczego tracenia czasu".
|